Ekonomia zbawienia

Wychowanie, które uczy, że najważniejszym celem każdego z osobna jest stać się doskonałym, w naturalny sposób mnoży świętoszków pewnych swojej świętości. Mam się troszczyć o siebie i o bliźnich o tyle, o ile w rachunku mojego zbawienia mogą się liczyć; ale i bliźni potrzebuje nade wszystko pomocy w zbawieniu – nie mogę tedy okazać mu lepiej miłości, jak prawiąc mu morały; jeśli nie chce mnie słuchać – sam sobie jest winien, a każda przemoc będzie mu zresztą korzystną. Jest to skrót – nie karykatura zgoła – edukacji chrześcijańskiej, uprawianej przez wieki i skodyfikowanej w teologii moralnej, edukacji zmierzającej do urobienia doskonałych egoistów-konformistów.

Leszek Kołakowski – Obecność mitu