Otro loco mas

Gasząc światło elektryczne kontynuował z samym sobą przerwaną rozmowę. Światło jest oczywiście ważne, ale poza tym miejsce powinno być czyste i przyjemne. Nie trzeba muzyki. Na pewno nie trzeba muzyki. Przy barze trudno jest stać z godnością, a o tej porze otwarte są już tylko bary.

Czego się bał? Nie, nie był to strach czy lęk. Była to po prostu pustka, nicość, którą znał aż nazbyt dobrze. Wszystko jest nicością, człowiek jest niczym. To wszystko wypełnić można tylko światłem, no i odrobiną ładu i czystości. Niektórzy żyją w tej nicości i nawet jej nie czują, ale on wie, że wszystko jest nada y pues nada y nada y pues nada. Nada nasz, któryś jest w nada, święć się nada twoje, przyjdź nada twoje, bądź nada twoja jako w nada, tak i na nada, nada naszego powszedniego, daj nam nada a nada, nam nasze nada, jako i my nada naszym nada i nie nada nas na nada, ale nas zbaw ode nada; pues nada. Zdrowaś nicości, nicościś pełna, nicość z tobą. 

Teraz, nie zastanawiając się więcej nad niczym, pójdzie do domu, do swojego pokoju. Położy się do łóżka i gdy nadejdzie świt, będzie mógł nareszcie usnąć. „Ostatecznie — powiedział do siebie — to prawdopodobnie zwykła bezsenność. Wielu ludzi na to cierpi.”

Ernest Hemingway – Jasne, dobrze oświetlone miejsce