Bracia

Mędrcy, co swe serca mądrością zbadali, wiedzą, że to co jest, bratem jest tego, co nie jest. Lecz w końcu któż wie i kto powiedzieć może, skąd wszystko to przyszło i jak nastąpiło stworzenie? Bogowie sami późniejsi są niż stworzenie, więc któż naprawdę wie, skąd się ono wzięło? Skąd wszelkie stworzenie swój początek bierze? On, czy był tym, który je ukształtował, czy nie, on, który to wszystko ogląda z najwyższego nieba, on wie — a może też nie wie i on?

Rygweda, Hymn 129

Era ulotnej wiary

Skutkiem oddziaływania rewolucji technotronicznej na istniejące ideologie i światopoglądy są czasy zmiennych przekonań. Myśli człowieka są silnie powiązane z tym, czego on doświadcza. Nie jest to relacja przygodna lecz wzajemnie na siebie oddziałująca: doświadczenie wpływa na myśl, a myśl warunkuje interpretację doświadczenia.

Współcześnie coraz częściej dominuje model wysoce indywidualistycznych, nieustrukturyzowanych i niestałych zapatrywań. Instytucjonalne wierzenia – jako połączenie idei i instytucji – wielu osobom nie wydają się już ani potrzebne, ani ważne, podczas gdy sceptycyzm, który tak bardzo przyczynił się do podważenia zinstytucjonalizowanej wiary, ściera się obecnie z nowym trendem akcentującym entuzjazm i zaangażowanie. Rezultatem tego są okresy chwilowych mód, szybko zmieniających się poglądów, gdzie to namiętności dostarczają jednoczącego spoiwa zapewnianego dawniej przez instytucje, a wyblakłe, rewolucyjne hasła przeszłości dodają otuchy w obliczu zupełnie odmiennych perspektyw.

Zbigniew Brzeziński – Między dwoma wiekami.
Rola Ameryki w erze technotronicznej

Droga

Jest coś bezładnego, co było przed niebem i ziemią. Milczące i puste, samotne stoi i nie zmienia się, i bez znużenia krąży. Może być matką tego świata. Nie znane mi jego imię, więc zwę to „drogą”.

Lao Tzu

W porze Duchów

Muszę odnaleźć Siebie za myślami, mianowicie jako ich Twórcę i Właściciela. W tej porze Duchów wyrosły Mi myśli nad głową, która przecież je zrodziła. Dygotałem jak chory w malignie, otoczony krążącymi zjawami, we władaniu ich straszliwej mocy. Myśli same dla siebie stały się cielesne, zostały upiorami jako Bóg, cesarz, papież, ojczyzna… Gdy tylko zniszczę ich cielesną powłokę, wtenczas wchłonę ją na powrót do Siebie i będę mógł powiedzieć: tylko Ja jestem cielesny! A zatem biorę świat takim, jakim jest dla Mnie: jako Mój, jako Moją własność i wszystko mierzę Swoją miarą.

Max Stirner — Jedyny i jego własność

poster

Zapałki

Jej małe ręce prawie całkiem zamarzły z tego chłodu. Ach, jedna mała zapałka, jakby to dobrze było! Żeby tak wyciągnąć jedną zapałkę z wiązki, potrzeć ją o ścianę i tylko ogrzać paluszki! Wyciągnęła jedną i „trzask”, jak się iskrzy, jak płonie! mały ciepły, jasny płomyczek, niby mała świeczka otoczona dłońmi!

Dziwna to była świeca; dziewczynce zdawało się, że siedzi przed wielkim, żelaznym piecem o mosiężnych drzwiczkach i ozdobach; ogień palił się w nim tak łaskawie i grzał tak przyjemnie; ach, jakież to było rozkoszne! Dziewczynka wyciągnęła przed siebie nóżki, aby je rozgrzać – a tu płomień zgasł. Piec znikł – a ona siedziała z niedopałkiem siarnika w dłoni.

Hans Christian Andersen – Dziewczynka z zapałkami

Miara zniekształcenia

W ciągu całej historii religii jej przywódcy zapewniali nas, że jeżeli będziemy dopełniać pewnych obrzędów, powtarzać pewne modlitwy lub mantry, stosować pewne rytuały, tłumić pragnienia, kontrolować myśli, wyciszać namiętności, ograniczać swe apetyty i powstrzymywać się od zaspokajania seksualnych pragnień, to dzięki takiemu umartwieniu umysłu i ciała znajdziemy coś poza samym życiem.

Ale umysł udręczony, umysł złamany, umysł, który pragnie uciec od wszelkiego zgiełku, który wyrzekł się zewnętrznego świata i z powodu dyscypliny i konformizmu stał się tępy – jeżeli taki umysł, choćby najdłużej szukał, cokolwiek znajdzie, to znajdzie to tylko na miarę własnego zniekształcenia.

Na pytanie o to, czy istnieje Bóg, prawda, rzeczywistość – jakkolwiek zechcecie nazwać problem, który was dręczy – nie udzielą wam odpowiedzi ani księgi, ani kapłani, ani filozofowie czy zbawiciele. Oprócz was samych nikt i nic nie odpowie wam na to pytanie, dlatego też musicie poznać siebie. Niedojrzałość polega jedynie na zupełnej nieznajomości siebie. Zrozumienie samego siebie jest początkiem mądrości.

Jiddu Krishnamurti – Wolność od znanego

Usunięty indywidualizm

– Indywidualizm został usunięty w naszym społeczeństwie.
– Co masz na myśli mówiąc „usunięty indywidualizm”?
– Człowiek nie jest zdolny do samodzielnego myślenia, a zatem zawsze odrzuca to, co jest odrzucane przez społeczeństwo i akceptuje to, co jest akceptowane przez społeczeństwo .
– Więc wygrywa duch zespołu?
– To jest duch stada, a nie zespołu. To jest duch stada, które nie może uwolnić się z niewoli dominującej kultury. Cokolwiek społeczeństwo uważa za dobre, jednostka uważa za dobre. Człowiek nie jest zdolny do samodzielnego myślenia i korzystania z dobrodziejstw innych kultur. On nie jest w stanie wyjść z tej formy nakładanej na niego od dzieciństwa.
– Czy człowiek powinien się, na przykład, buntować?
– Nie buntować, ale powinien szukać prawdy. Nie wolno mu wyzbyć się własnego „ja” i rozpłynąć w tłumie.

Ibrahim Al-Buleihi

Obcowanie z demonem

Nie ma nieszczęśliwszej istoty nad człowieka, który wokół wszystkiego się kręci i wnętrzności ziemi bada, jak mówi poeta, i wysnuwa wnioski o tym, co się dzieje w duszach bliźnich, a nie widzi, że mu wystarcza jedynie obcowanie z demonem, którego ma w swoim wnętrzu, i szczera dla niego służba. Służba ta zaś – to utrzymywać go wolnym od namiętności i nierozwagi, i niezadowolenia z tego, co się dzieje z woli bogów i ludzi.

Dwa zaś pewniki niech będą wśród podręcznych, na których się oprzesz: jeden, że wypadki zewnętrzne duszy nie dotykają, lecz stoją spokojnie poza nią, a wszelki niepokój jest jedynie skutkiem wewnętrznego sądu, i drugi, że wszystko, co widzisz, wnet ulega zmianie i wnet zniknie. I miej zawsze w pamięci, ilu już zmian sam byłeś świadkiem. Świat – to zmiana, życie – to wyobrażenie.

Marek Aureliusz – Rozmyślania

Solus ipse. Czym jest solipsyzm?

Solipsyzm – pogląd głoszący, że istnieje tylko jednostkowy podmiot poznający, cała zaś rzeczywistość jest jedynie zbiorem jego subiektywnych wrażeń: wszystkie obiekty, ludzie, rzeczy, kształty, których doświadcza jednostka, są tylko projekcją jej umysłu.

Solipsyzm to skrajny idealizm subiektywny. Solipsysta zaprzecza nie tylko istnieniu materialnego świata. Najbardziej kontrowersyjną tezą stawianą przez solipsyzm jest zaprzeczenie istnienia świadomości u innych ludzi oraz innych ludzi w ogóle.

Solipsysta argumentuje, że kontakt ze światem ma zawsze charakter prywatnego doświadczenia. Natomiast doświadczenia innych ludzi są wtórne i mogą być poznawane jedynie poprzez analogię do jego własnych doświadczeń.

Esse est percipi

Doprawdy dziwnie rozpowszechnionym jest wśród ludzi mniemanie, że domy, góry, rzeki, słowem wszystkie przedmioty postrzegania zmysłowego, mają istnienie z natury, czyli istnienie realne, niezależne od tego, czy są postrzegane przez umysł. Ale z jakkolwiek wielką pewnością i przeświadczeniem świat by tę zasadę akceptował, to, jeśli się nie mylę, każdy, kto zdobędzie się na to, by ją podać w wątpliwość, będzie mógł dostrzec, że owa zasada zawiera w sobie jawną sprzeczność. Czymże bowiem są wspomniane wyżej przedmioty, jeśli nie rzeczami, które postrzegamy za pomocą zmysłów? A cóż innego postrzegamy, jeśli nie nasze własne idee i wrażenia zmysłowe? Czyż nie jest zatem oczywistą niedorzecznością, aby którekolwiek z nich albo jakakolwiek ich kombinacja mogły istnieć, nie będąc postrzeganymi?

Niektóre prawdy są dla ludzkiego umysłu na tyle bliskie i oczywiste, że wystarczy otworzyć oczy, aby je dostrzec. Za taką uważam tę istotną prawdę, że cały chór niebiański i wszystko, co wypełnia Ziemię, słowem wszelkie ciała składające się na potężną budowlę Wszechświata, nie mają żadnego samodzielnego istnienia poza umysłem.

George Berkeley – Traktat o zasadach poznania ludzkiego