Racjonalizm jako forma wiary

O XVIII stuleciu można śmiało powiedzieć, że było w tym samym stopniu wiekiem wiary, co rozumu, a o XIII – że było wiekiem rozumu w tej samej mierze, co wiary.

Odkąd osiemnastowieczni pisarze posłużyli się rozumem, aby zdyskredytować dogmaty chrześcijańskie, „racjonalista” zaczął w mowie potocznej oznaczać tyle, co „niewierzący” – ktoś, kto zaprzecza prawdom głoszonym przez chrześcijaństwo. W tym sensie Voltaire był racjonalistą, a św. Tomasz – człowiekiem wiary. Wszelako takie użycie owego słowa wydaje się niefortunne, ponieważ przesłania fakt, iż rozumem można się posługiwać równie dobrze dla umocnienia wiary, co dla jej podważenia.

Z pewnością wiele dzieliło Voltaire’a i św. Tomasza, acz równie dużo zdawało łączyć. Co wspólne im było, to głębokie przeświadczenie, że ich własne przekonania mogą być rozumowo udowodnione.

Carl L. Becker – Państwo Boże osiemnastowiecznych filozofów

Najwiarygodniejsze teorie są niespójne

Najspójniejsze logicznie teorie są niewiarygodne.

– B. Russell o solipsyzmie

Bertrand Russell dostał kiedyś od wybitnej logiczki McCallum list, w którym pisała mu: “Jestem solipsystką i jestem pewna, że wielu ludzi podziela moje poglądy”. “To powiedzenie, wychodzące spod pióra wybitnej logiczki, nieco mnie zdziwiło” – pisze Russell. Bo solipsyzm wygląda w rzeczy samej na sprzeczność: jeśli solipsysta nie wierzy w istnienie innych ludzi, to po co swój solipsyzm głosi?

Kontrapunkt

5.6
Granice mego języka oznaczają granice mego świata.

5.62
Ta uwaga daje klucz do kwestii, jak dalece solipsyzm jest prawdą. To bowiem, co solipsyzm ma na myśli, jest całkiem słuszne, tylko nie da się tego powiedzieć: to się widzi.

5.621
Świat i życie to jedno.

5.631
Nie ma podmiotu myśli i wyobrażeń.

5.632
Podmiot nie należy do świata, lecz jest granicą świata.

5.64
Tu widać, że konsekwentnie przeprowadzony solipsyzm pokrywa się z czystym realizmem. Ja solipsyzmu kurczy się do bezwymiarowego punktu, a pozostaje przyporządkowana mu rzeczywistość.

5.641
Ja pojawia się w filozofii przez to, że „świat jest moim światem”.

6.5
Do odpowiedzi, której nie można wyrazić, nie można też wyrazić pytania. Wielka zagadka nie istnieje.

7
O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć.

Ludwig Wittgenstein – Traktat logiczno-filozoficzny

Relacja podmiotu i przedmiotu myśli jako antynomia klas samozwrotnych

Uroboros
Inaczej mówiąc, to próba poddania immanentnej krytyce stanowiska, z którego pytanie z Sein und Zeit zostało postawione. Próba ta powinna wyjaśnić, w jakiej mierze krytyczne pytanie o to, co jest rzeczą myślenia, samo stanowi konieczny i nieodłączny element myśli.

Martin Heidegger – Koniec filozofii i zadanie myślenia

Sen śmiesznego człowieka

Wydawało mi się jasne, że życie i świat teraz jakby ode mnie zależą. Można powiedzieć nawet tak, że świat teraz jakby dla mnie jednego istnieje: wystarczy, bym się zastrzelił, a świata nie będzie, przynajmniej dla mnie. Nie mówiąc już o tym, że może istotnie dla nikogo nic nie będzie po mnie, i cały świat, ledwie zgaśnie moja świadomość, też zgaśnie od razu jak mara, jak coś, co należy tylko do mojej świadomości, i przestanie istnieć, albowiem może cały ten świat i ci ludzie – to tylko ja jeden.

Fiodor Dostojewski – Sen śmiesznego człowieka

Atak na solipsyzm

Solipsyzm tedy, solegoizm czy monegoizm albo samojaźń – tak się ma nazywać najwyższa mądrość człowiecza, taki jest plon ostateczny rozmyślań i badań, który głodem prawdy trawiona ludzkość otrzymała od racjonalizmu i niezależnej filozofii nowoczesnej, wyposażonej i wspartej tylu zdobyczami nauki!

Kto wie jakie usposobienie przeważa w świecie filozofów i uczonych, kto zna zarozumiałość i dumę tego cechu, ten się łatwo domyśli, iż w takiej formie, w takiej nagocie, bankructwo swoje nie wszyscy sceptycy obwieszczają światu. Są oni przecież najczęściej członkami akademii, profesorami uniwersytetów, redaktorami czasopism, autorami dzieł i traktatów. Obwijają tedy, jak mogą, w bawełnę nicość swej wiedzy i niemoc rozumowania, zamydlają oczy potokiem frazesów, hipotez, przenośni i sofizmatów.

Nie brak wszakże i szczerych, którzy okazują ranę swego umysłu w całej szerokości i głosząc teorię, że świat jest niczym więcej, tylko naszym wyobrażeniem, przyznają się do ostatecznej nędzy filozoficznej, do absolutnego iluzjonizmu, który jest niczym innym, tylko – solipsyzmem.

ks. Władysław M. Dębicki – Wielkie bankructwo umysłowe

Obrona Sokratesa

Z nas dwóch, żaden – zdaje się – nie wie o tym, co piękne i dobre, ale jemu się zdaje, że coś wie, choć nic nie wie — a ja, jak nic nie wiem, to tak mi się nawet i nie zdaje. Więc może o tę właśnie odrobinę, jestem od niego mądrzejszy, że jak czego nie wiem, to i nie myślę, że wiem.

Platon – Obrona Sokratesa, 21B,C,D

Przed prawem

– Cóż chcesz teraz jeszcze wiedzieć? – pyta strażnik. – Jesteś nienasycony.
– Wszyscy dążą do prawa – powiada człowiek – jak więc to się dzieje, że przez te wszystkie lata nikt inny poza mną nie domagał się wejścia?
Strażnik poznaje, że człowiek jest już u swego kresu, i aby dosięgnąć jeszcze jego gasnącego słuchu, krzyczy do niego:
– Tu nie mógł nikt inny otrzymać wstępu, gdyż to wejście było przeznaczone tylko dla ciebie. Odchodzę teraz i zamykam je.

Franz Kafka – Przed prawem