Problem znaczenia

Trudności związane z „dowodem prawdziwości” chrześcijaństwa nigdy nie spędzały mi snu z powiek; większość naszych podstawowych przekonań musimy przyjmować na wiarę. Istotnej intelektualnej trudności, przed którą stoi człowiek wierzący czy rzekomo wierzący, nie nastręcza problem dowodu lecz problem znaczenia. Wypowiedzi swoiście religijne wydają mi się pozbawione znaczenia.

A. N. Prior

Raj

Chrześcijaństwo mówi, między innymi, iż wszystkie dobre nauki nie zdadzą się na nic. Trzeba zmienić życie. Chrześcijaństwo, jak sądzę, nie jest doktryną, teorią tego, co wydarzyło się i co się wydarzy z duszą człowieka, lecz jest opisem tego, co naprawdę zdarza się w ludzkim zyciu.

Ludwig Wittgenstein

Przedmowa tłumacza. Grzech epistemiczny
Benjamin R. Tilghman – Wprowadzenie w filozofię religii

Sprawiedliwość

Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wczesnym rankiem umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie? Idźcie i wy do winnicy!”

A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych!” Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty”.

Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje i odejdź! Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?”

Mt 20,1-16

Poprawność

Dzisiaj nazywamy to polityczną poprawnością. Większość ludzi chce należeć do jakieś grupy, chce być jak inni, mieć takie same opinie. Oceniają swoją normalność na podstawie wymiany poglądów i opinii z sąsiadami lub przyjaciółmi, którzy się z nimi zgadzają.

Bez znaczenia pozostaje czy podrzucone tematy lub fakty to kompletne bzdury, jeśli wszyscy w tym samym czasie je potwierdzają. A twoi przyjaciele będą się z tobą zgadzać, ponieważ otrzymali te same informacje.

Alan Watt – Szok i Trwoga