Zapałki

Jej małe ręce prawie całkiem zamarzły z tego chłodu. Ach, jedna mała zapałka, jakby to dobrze było! Żeby tak wyciągnąć jedną zapałkę z wiązki, potrzeć ją o ścianę i tylko ogrzać paluszki! Wyciągnęła jedną i „trzask”, jak się iskrzy, jak płonie! mały ciepły, jasny płomyczek, niby mała świeczka otoczona dłońmi!

Dziwna to była świeca; dziewczynce zdawało się, że siedzi przed wielkim, żelaznym piecem o mosiężnych drzwiczkach i ozdobach; ogień palił się w nim tak łaskawie i grzał tak przyjemnie; ach, jakież to było rozkoszne! Dziewczynka wyciągnęła przed siebie nóżki, aby je rozgrzać – a tu płomień zgasł. Piec znikł – a ona siedziała z niedopałkiem siarnika w dłoni.

Hans Christian Andersen – Dziewczynka z zapałkami

Miara zniekształcenia

W ciągu całej historii religii jej przywódcy zapewniali nas, że jeżeli będziemy dopełniać pewnych obrzędów, powtarzać pewne modlitwy lub mantry, stosować pewne rytuały, tłumić pragnienia, kontrolować myśli, wyciszać namiętności, ograniczać swe apetyty i powstrzymywać się od zaspokajania seksualnych pragnień, to dzięki takiemu umartwieniu umysłu i ciała znajdziemy coś poza samym życiem.

Ale umysł udręczony, umysł złamany, umysł, który pragnie uciec od wszelkiego zgiełku, który wyrzekł się zewnętrznego świata i z powodu dyscypliny i konformizmu stał się tępy – jeżeli taki umysł, choćby najdłużej szukał, cokolwiek znajdzie, to znajdzie to tylko na miarę własnego zniekształcenia.

Na pytanie o to, czy istnieje Bóg, prawda, rzeczywistość – jakkolwiek zechcecie nazwać problem, który was dręczy – nie udzielą wam odpowiedzi ani księgi, ani kapłani, ani filozofowie czy zbawiciele. Oprócz was samych nikt i nic nie odpowie wam na to pytanie, dlatego też musicie poznać siebie. Niedojrzałość polega jedynie na zupełnej nieznajomości siebie.

Jiddu Krishnamurti – Wolność od znanego

Usunięty indywidualizm

– Indywidualizm został usunięty w naszym społeczeństwie.
– Co masz na myśli mówiąc „usunięty indywidualizm”?
– Człowiek nie jest zdolny do samodzielnego myślenia, a zatem zawsze odrzuca to, co jest odrzucane przez społeczeństwo i akceptuje to, co jest akceptowane przez społeczeństwo .
– Więc wygrywa duch zespołu?
– To jest duch stada, a nie zespołu. To jest duch stada, które nie może uwolnić się z niewoli dominującej kultury. Cokolwiek społeczeństwo uważa za dobre, jednostka uważa za dobre. Człowiek nie jest zdolny do samodzielnego myślenia i korzystania z dobrodziejstw innych kultur. On nie jest w stanie wyjść z tej formy nakładanej na niego od dzieciństwa.
– Czy człowiek powinien się, na przykład, buntować?
– Nie buntować, ale powinien szukać prawdy. Nie wolno mu wyzbyć się własnego „ja” i rozpłynąć w tłumie.

Ibrahim Al-Buleihi