Obcowanie z demonem

Nie ma nieszczęśliwszej istoty nad człowieka, który wokół wszystkiego się kręci i wnętrzności ziemi bada, jak mówi poeta, i wysnuwa wnioski o tym, co się dzieje w duszach bliźnich, a nie widzi, że mu wystarcza jedynie obcowanie z demonem, którego ma w swoim wnętrzu, i szczera dla niego służba. Służba ta zaś – to utrzymywać go wolnym od namiętności i nierozwagi, i niezadowolenia z tego, co się dzieje z woli bogów i ludzi.

Dwa zaś pewniki niech będą wśród podręcznych, na których się oprzesz: jeden, że wypadki zewnętrzne duszy nie dotykają, lecz stoją spokojnie poza nią, a wszelki niepokój jest jedynie skutkiem wewnętrznego sądu, i drugi, że wszystko, co widzisz, wnet ulega zmianie i wnet zniknie. I miej zawsze w pamięci, ilu już zmian sam byłeś świadkiem. Świat – to zmiana, życie – to wyobrażenie.

Marek Aureliusz – Rozmyślania

Solus ipse. Czym jest solipsyzm?

Solipsyzm – pogląd głoszący, że istnieje tylko jednostkowy podmiot poznający, cała zaś rzeczywistość jest jedynie zbiorem jego subiektywnych wrażeń: wszystkie obiekty, ludzie, rzeczy, kształty, których doświadcza jednostka, są tylko projekcją jej umysłu.

Solipsyzm to skrajny idealizm subiektywny. Solipsysta zaprzecza nie tylko istnieniu materialnego świata. Najbardziej kontrowersyjną tezą stawianą przez solipsyzm jest zaprzeczenie istnienia świadomości u innych ludzi oraz innych ludzi w ogóle.

Solipsysta argumentuje, że kontakt ze światem ma zawsze charakter prywatnego doświadczenia. Natomiast doświadczenia innych ludzi są wtórne i mogą być poznawane jedynie poprzez analogię do jego własnych doświadczeń.

Esse est percipi

Doprawdy dziwnie rozpowszechnionym jest wśród ludzi mniemanie, że domy, góry, rzeki, słowem wszystkie przedmioty postrzegania zmysłowego, mają istnienie z natury, czyli istnienie realne, niezależne od tego, czy są postrzegane przez umysł. Ale z jakkolwiek wielką pewnością i przeświadczeniem świat by tę zasadę akceptował, to, jeśli się nie mylę, każdy, kto zdobędzie się na to, by ją podać w wątpliwość, będzie mógł dostrzec, że owa zasada zawiera w sobie jawną sprzeczność. Czymże bowiem są wspomniane wyżej przedmioty, jeśli nie rzeczami, które postrzegamy za pomocą zmysłów? A cóż innego postrzegamy, jeśli nie nasze własne idee i wrażenia zmysłowe? Czyż nie jest zatem oczywistą niedorzecznością, aby którekolwiek z nich albo jakakolwiek ich kombinacja mogły istnieć, nie będąc postrzeganymi?

Niektóre prawdy są dla ludzkiego umysłu na tyle bliskie i oczywiste, że wystarczy otworzyć oczy, aby je dostrzec. Za taką uważam tę istotną prawdę, że cały chór niebiański i wszystko, co wypełnia Ziemię, słowem wszelkie ciała składające się na potężną budowlę Wszechświata, nie mają żadnego samodzielnego istnienia poza umysłem.

George Berkeley – Traktat o zasadach poznania ludzkiego