Encheiridion

Z wszystkich rzeczy jedne są od nas zależe, drugie zaś niezależne. Zależne są od nas: sądy, popędy, pragnienia, odrazy i jednym słowem – to wszystko, co jest naszym dziełem. Niezależne natomiast są od nas: ciało, mienie, sława, godności i jednym słowem – to wszystko, co nie jest naszym dziełem.

I dlatego te rzeczy, które od nas zależą, z natury są wolne i nie podlegają żadnym zakazom ani przeszkodom; te natomiast, które od nas nie zależą, nie przedstawiają żadnej wartości, spełniają służebną rolę i stanowią cudzą własność.

Pamiętaj zatem, że jeśli rzeczy służebne z natury zaczynasz uważać za wolne, a cudze za własne, sam się zaprzęgniesz w niewolę, będziesz rozwodził skargi i żale, doznawał niepokoju, miotał złorzeczenia zarówno na bogów, jak i na ludzi.

Epiktet – Echeiridion (Podręcznik)

Rady psychoterapeuty

Pragnienie, by zaspokoić kogoś wykraczającego poza naszą własną jaźń, by zasłużyć sobie na przyjęcie do jakiejś większej całości, by wreszcie przynależeć, leży u podstaw problemów wielu pacjentów. Marnują znaczną część życia na zastanawianie się, czy postępują zgodnie z kryteriami innych ludzi. Starają się poznać ich oczekiwania, aby stać się kimś w oczach drugiego. Starają się być w tym praktyczni i rozsądni. Wierzą, że jeśli odgadną poprawną formułę postępowania, wszystkie ich problemy zostaną w magiczny sposób rozwiązane. Są przekonani, że istnieje właściwy sposób postępowania, tylko oni go jeszcze nie znaleźli, są jednak ludzie, którzy ten schemat znają. Pacjenci nie rozumieją, że idee są tylko rozpaczliwą intelektualną próbą zatrzymania zmiennego strumienia życia.

Sheldon Kopp – Jeśli spotkasz Buddę, zabij go!

Racjonalizm

O XVIII stuleciu można śmiało powiedzieć, że było w tym samym stopniu wiekiem wiary, co rozumu, a o XIII – że było wiekiem rozumu w tej samej mierze, co wiary.

Odkąd osiemnastowieczni pisarze posłużyli się rozumem, aby zdyskredytować dogmaty chrześcijańskie, „racjonalista” zaczął w mowie potocznej oznaczać tyle, co „niewierzący” – ktoś, kto zaprzecza prawdom głoszonym przez chrześcijaństwo. W tym sensie Voltaire był racjonalistą, a św. Tomasz – człowiekiem wiary. Wszelako takie użycie owego słowa wydaje się niefortunne, ponieważ przesłania fakt, iż rozumem można się posługiwać równie dobrze dla umocnienia wiary, co dla jej podważenia.

Z pewnością wiele dzieliło Voltaire’a i św. Tomasza, acz równie dużo zdawało łączyć. Co wspólne im było, to głębokie przeświadczenie, że ich własne przekonania mogą być rozumowo udowodnione.

Carl L. Becker – Państwo Boże osiemnastowiecznych filozofów

Najwiarygodniejsze teorie są niespójne

Najspójniejsze logicznie teorie są niewiarygodne.

– B. Russell o solipsyzmie

Bertrand Russell dostał kiedyś od wybitnej logiczki McCallum list, w którym pisała mu: “Jestem solipsystką i jestem pewna, że wielu ludzi podziela moje poglądy”. “To powiedzenie, wychodzące spod pióra wybitnej logiczki, nieco mnie zdziwiło” – pisze Russell. Bo solipsyzm wygląda w rzeczy samej na sprzeczność: jeśli solipsysta nie wierzy w istnienie innych ludzi, to po co swój solipsyzm głosi?