Poznaj samego siebie

Zarówno w dziejach Wschodu, jak i Zachodu można dostrzec, że człowiek w ciągu stuleci przebył pewną drogę, która prowadziła go stopniowo do spotkania z prawdą i do zmierzenia się z nią. Proces ten dokonał się – nie mogło bowiem być inaczej – w sferze osobowego samopoznania.

Im bardziej człowiek poznaje rzeczywistość i świat, tym lepiej zna siebie jako istotę jedyną w swoim rodzaju, a zarazem coraz bardziej naglące staje się dla niego pytanie o sens rzeczy i jego własnego istnienia. Wszystko co jawi się jako przedmiot naszego poznania, staje się tym samym częścią naszego życia.

Wezwanie «ΓΝΩΘΙ ΣΑΥΤΟΝ», wyryte na architrawie świątyni w Delfach, stanowi świadectwo fundamentalnej prawdy, którą winien uznawać za najwyższą zasadę każdy człowiek, określając się pośród całego stworzenia właśnie jako «człowiek», czyli ten, kto «zna samego siebie».

Jan Paweł II – Fides et ratio

Solipsyzm zbiorowy

Winston opadł na łóżko. Cokolwiek wymyślił, szybka riposta miażdżyła jego argumenty. A przecież wiedział, wiedział, że się nie myli. Musiał istnieć jakiś sposób udowodnienia fałszywości poglądu, iż nic nie istnieje poza ludzkim umysłem! Czyż już dawno temu nie dowiedziono, że opiera się na błędnym rozumowaniu? Nawet był na to odpowiedni termin, choć teraz go nie pamiętał. Kąciki ust O’Briena drgnęły; uśmiechnął się nieznacznie, spoglądając w dół na Winstona.

– Mówiłem ci już, Winston, że metafizyka nie jest twoją najmocniejszą stroną. Słowo, którego szukasz, to solipsyzm. Mylisz się jednak. Nasze podejście nie jest solipsyzmem. Można je nazwać ewentualnie solipsyzmem zbiorowym. A to już zupełnie co innego; wręcz przeciwieństwo solipsyzmu. To zresztą tylko dygresja – dodał zmieniając ton. – Prawdziwa władza, władza, o którą musimy walczyć w dzień i w nocy, to władza nad ludźmi.

George Orwell – Rok 1984

Tęsknota za ojcem

Jeśli chodzi o potrzeby religijne, to wydaje mi się, że twierdzenie, iż biorą się one z infantylnej bezradności i obudzonej przez nią tęsknoty za ojcem, jest bezsporne, tym bardziej że uczucie to nie stanowi prostej kontynuacji czegoś, co występowało w życiu dziecka, lecz jest stale podtrzymywane przez lęk przed przemożną siłą przeznaczenia.

Sigmund Freud – Kultura jako źródło cierpnień

totemitabu