Wiara w solipsyzm

Chrystus jest wszechmocą subiektywności, sercem wyzwolonym od wszelkich więzów i praw przyrody, uczuciem wyłączającym świat i koncentrującym się tylko na sobie samym, spełnieniem wszelkich życzeń serca, wniebowstąpieniem fantazji, świętem zmartwychwstania serca.

W chrześcijaństwie człowiek skoncentrował się tylko na sobie samym, oderwał się od związku z całością świata, uczynił z siebie samowystarczalną całość, absolutną, poza- i ponadświatową istotę. Właśnie dlatego, że chrześcijanin nie uważał się już więcej za istotę przynależną do świata, że zerwał z nim związek, czuł się istotą nieograniczoną – granicą bowiem subiektywności jest świat, obiektywność – nie miał już powodu wątpić w prawdę i ważność swych subiektywnych pragnień i uczuć. Chrześcijanie wykazali swą nietolerancję w tym, że sądzili, iż swe wieczne subiektywne życie zabezpieczyć mogą tylko przez unicestwienie (jak w wierze o końcu świata) przeciwieństwa subiektywności: przyrody.

Poganie szydzili z chrześcijan z tej przyczyny, że grożą zagładą niebu i gwiazdom, które odchodząc pozostawiamy takimi, jakimi pierwszy raz je ujrzeliśmy; nam samym zaś, ludziom, którzy mamy przecież zarówno początek, jak i koniec, obiecują po śmierci życie wieczne. Chrześcijanie pogardzali światem: czym jest stworzenie wobec Stwórcy? Czym Słońce, Księżyc i Ziemia wobec ludzkiej duszy? Świat przemija, ale człowiek jest wieczny.

Tam gdzie życie niebiańskie jest prawdą, tam życie ziemskie jest kłamstwem – gdzie fantazja jest wszystkim, rzeczywistość jest niczym.

Ludwik Feuerbach – Różnica między chrześcijaństwem a pogaństwem