Spacer ponad rzeką

Chuang Tzu i Hui Shi przechadzali się mostem na rzece Hao.

– Pływają tam płotki, tak swobodnie! – rzekł Chuang Tzu. – Oto jak ryby są szczęśliwe!
– Nie jesteś rybą. Od kiedy wiesz, że ryby są szczęśliwe?
– Ty nie jesteś mną. Od kiedy wiesz, że nie wiem, iż ryby są szczęśliwe?
– Załóżmy, że nie będąc tobą, nie wiem, tego co ty wiesz. Załóżmy, że nie jesteś rybą; wtedy nie wiesz, iż ryby są szczęśliwe. To kończy sprawę.

Dialog Taoisty z Sofistą

Tłum

Czy to ty mnie wołasz?
Nie mogę cię zobaczyć.
Między nami stoi tłum,
Miazga powielonych twarzy.

Nie wchodź między nich,
Bo staniesz się tłumem.
Już cię nigdy nie rozpoznam,
Ty mnie nie zrozumiesz.

Cytat z graffiti Wałbrzych lata 90.

Sceptycyzm i paradoksy

– Zastanawiałem się nad losem, który od dawna spotyka tych ludzi, którzy, czy to chcąc się odróżnić od pospolitego tłumu, czy też dzięki niezwykłemu sposobowi myślenia, w różnych czasach twierdzili, że zgoła w nic nie wierzą lub że wierzą w najdziwniejsze rzeczy w świecie. To zresztą mogłoby być obojętne, gdyby ich sceptycyzm i paradoksy nie pociągały za sobą skutków niekorzystnych dla całej ludzkości. Uważam bowiem za szkodliwe, żeby ludzie, którzy całkowicie oddali się poszukiwaniu wiedzy, głosili zupełną niewiedzę wszystkiego lub wysuwali pojęcia niezgodne z prostymi i ogólnie przyjętymi zasadami. Widząc to bowiem, ludzie, mający mniej wolnego czasu na te rozmyślania, będą skłonni podawać w wątpliwość najważniejsze prawdy, które dotychczas uważali za święte i bezpieczne.

– W zupełności zgadzam się z tobą, jeśli chodzi o niezdrowe skłonności tych przesadnych wątpień niektórych filozofów i fantastyczne pomysły innych. Zaszedłem nawet w tym kierunku myśli tak daleko, iż zarzuciłem wiele z tych wzniosłych pojęć, które nabyłem w ich szkołach, przyjmując zamiast nich powszechnie przyjęte poglądy. I daję Ci słowo, że od czasu tego zerwania z metafizycznymi pojęciami i powrotu do prostych wskazań natury i zdrowego rozsądku spostrzegam, iż umysł mój o tyle się rozjaśnił, iż z łatwością rozumiem wiele rzeczy, które przedtem były dla mnie tajemnicą i zagadką.

– Cieszę się bardzo, że nie były prawdziwe te opowiadania, które słyszałem o tobie.

– Proszę, cóż to było?

– Przedstawiano cię pewnego razu wieczorem w rozmowie jako człowieka wyznającego najdziwaczniejszy pogląd, jaki kiedykolwiek powstał w umyśle ludzkim. Mianowicie, że nie istnieje na świecie taki przedmiot jak materia.

George Berkeley – Trzy dialogi między Hylasem i Filonusem. Dialog pierwszy

Po drugiej stronie lustra

– Nie mogę w to uwierzyć! – powiedziała Alicja.
– Nie możesz? – spytała z politowaniem Królowa. – No, spróbuj jeszcze raz! Zrób głęboki wdech i zamknij oczy.
Alicja roześmiała się. – Nie ma celu próbować – odrzekła – nikt nie może uwierzyć w rzeczy niemożliwe.
– Wydaje mi się, że niewiele masz wprawy – powiedziała Królowa. – Gdy byłam w twoim wieku, wprawiałam się co dnia przez pół godziny. Ach, czasem udawało mi się uwierzyć w sześć niemożliwych rzeczy już przed śniadaniem.

Lewis Carroll – O tym, co Alicja odkryła po drugiej stronie lustra

Niedbałość nie do zniesienia

Błażej Pascal - francuski matematyk, fizyk i religijny filozofWiadomo dostatecznie, w jaki sposób poczynają sobie ludzie mający te poglądy. Mniemają, iż dołożyli wiele wysiłku, aby się oświecić, kiedy obrócili kilka godzin na czytanie którejś z ksiąg Pisma i zadali jakiemuś duchownemu kilka pytań o prawdy wiary. Po czym chełpią się, że szukali nadaremnie w księgach i u ludzi. Ale zaprawdę powiem im to, co mówiłem często, że taka niedbałość jest nie do zniesienia. Nie chodzi tu o błahą sprawę obcej osoby, aby sobie poczynać w ten sposób: chodzi o nas samych i nasze wszystko.

Niech dowiedzą się bodaj, jaka jest ta religia, którą zwalczają, zanim ją będą zwalczać. Gdyby ta religia chełpiła się, że widzi jasno Boga, że ogląda Go wręcz i bez zasłony – można by ją zwalczać, mówiąc, że nie ma nic w świecie, co by świadczyło o takiej oczywistości. Ale skoro ona powiada przeciwnie, że ludzie znajdują się w ciemnościach i dalecy od Boga, że ukrył się ich poznaniu, że nawet sam daje sobie w Piśmie to miano D e u s  a b s c o n d i t u s (Iz 45,15) [tj. Bóg ukryty] — jakież tedy mogą przedstawić argumenty, kiedy okazując jawną niedbałość o szukanie prawdy, krzyczą, że nic jej im nie okazuje?

Blaise Pascal – Myśli