Nadzieja poza nauką

W nieskończonej przestrzeni miliardy kul ognistych, wokół każdej koło tuzina mniejszych, oświetlonych, wewnątrz rozpalonych, na zewnątrz okrytych zastygłą, zimną skorupą, na której warstwą pleśni osiadły żywe, poznające istoty — oto prawda empiryczna, rzeczywistość, świat.

Nie do pozazdroszczenia to jednak dla myślącej istoty sytuacja, kiedy stoi na jednej z owych licznych kul, swobodnie unoszących się w przestrzeni, i nie wie, skąd się bierze, ani dokąd dąży, i jest tylko jedną z niezliczonych, podobnych do siebie istot, które cisną się, pędzą, dręczą, szybko powstają, szybko giną – i tak bez wytchnienia, przez wieczność, bez początku ni końca. Wszystko, o czym potrafi pouczyć wiedza empiryczna, to tylko dokładniejsza znajomość charakteru tych procesów i reguł, co nimi rządzą.

I oto wreszcie filozofia nowożytna zdała sobie sprawę – przede wszystkim w osobach Berkeleya i Kanta – że wszystko to jest tylko fenomenem mózgu, obwarowanymi tak wielkimi, licznymi i różnorodnymi warunkami subiektywnymi, że znika jego domniemana bezwzględna realność. Gdy bowiem przez tysiące lat próbowano swych sił wyłącznie na polu filozofii obiektywnej, dopiero potem odkryto, że wśród rozlicznych rzeczy, które czynią świat tak zagadkowym i wątpliwym, pierwsza i podstawowa polega na tym, iż niezależnie od niezmiernego ogromu i masywności, istnienie jego wisi na włosku, a jest nim każdorazowa świadomość, w której jest dany.

Warunek ten, od którego bezapelacyjnie zależy istnienie świata, wyciska na nim swe piętno: mimo całej jego empirycznej realności świat staje się idealny, staje się zwykłym zjawiskiem, dzięki czemu trzeba w nim rozpoznać podobieństwo ze snem, przynależność obu do tej samej klasy. Albowiem ta sama czynność mózgu, która wyczarowała we śnie świat w pełni obiektywny, naoczny, namacalny, musi też mieć taki sam udział w ukazaniu obiektywnego świata na jawie. Oba światy mianowicie, choć różne co do swej materii, wyszły niewątpliwie z jednej formy. Formą tą jest umysł, czynność mózgu.

Arthur Schopenhauer – Świat jako wola i przedstawienie, t. 2